Odpowiedź Gregoria rozwala system, więc postanowiłem ją upublikować ku pamięci zachować dla wszystkich przyszłych pokoleń. Oto ona:
Doświadczony nauczyciel potrafi nauczyć entuzjastów w 3 godziny jednego rytmu z krótkim śpiewem, dundunami, breakami i kilkoma frazami solowymi lub dwóch rytmów bez nauki dundunów i śpiewu.
W przypadku mistrzów przekazywane są unikalne informacje, których nie zdobędzie się u przeciętnych nauczycieli. Nauka tej kultury i muzyki, to zdobywanie takich właśnie hintów, kruczków, tajników. Do mistrzów na pewno należy Thomas Gueï. Liczę na rytmy z Wybrzeża Kości Słoniowej, Liberii lub Burkina Faso, mało znane, a piękne :) Nawet jeśli wybierze bardziej popularny repertuar, wiem, że poszerzy to naszą wiedzę, percepcję, zrozumienie. Wybierając się na warsztaty warto wiedzieć po co na nie idziemy. Jaki jest nasz cel? Pogadać z ludźmi? Postukać w bęben? Czy może obcować z autentyczną kulturą z niebagatelnymi nauczycielami? Jeśli jedziesz przez pół Polski albo nawet z zagranicy na takie warsztaty, to bez wątpienia wiesz czego chcesz. Konstrukcji bębna możesz się nauczyć u Polaków robiących bębny, albo u tych uczących gry. Od mistrza dostajesz porcje wiedzy na jakie jesteś gotowa - kto jest bardziej wtajemniczony wychwyci więcej szczegółów, kto mniej wychwyci ich mniej. Jedni wychwycą takie elementy, inni inne. A potem można się dzielić wrażeniami, doświadczeniami, wiedzą...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz